Tanie paliwo do lamusa więc odstawiłem samochód.
Tanie paliwo do lamusa
Gdy Polacy zaczęli masowo kupować samochody, traktując je jako zdobycz wywalczonej przez siebie demokracji, specjaliści ogłosili, że posiadanie auta przestało być u nas luksusem. Ale dziś samochody, zwłaszcza te z silnikami diesla, znowu stały się dobrem luksusowym, na którego utrzymanie stać tylko bogatych!
Bo kierowcom brakuje pieniędzy nawet na paliwo. Cena oleju napędowego na stacjach przekroczyła poziom 6 złotych, a to zaporowa kwota. – Nie stać mnie już na tankowanie – mówi pan Bogdan Maczniewski (47 l.) ze wsi Bzowiec na Mazurach. Swojego ropniaka zostawił pod domem.
Tanie paliwo to już niestety historia.
Ceny oleju napędowego na polskich stacjach poszybowały z nowym rokiem w kosmos, bo rząd podniósł podatek akcyzowy na ten rodzaj paliwa, choć z powodu słabej złotówki i kryzysu na świecie, ceny paliw i tak były w naszym kraju bardzo wysokie. Posiadacze samochodów z silnikami diesla przeżywają przy dystrybutorach prawdziwy szok. – Ceny oszalały! Tankowanie baku kosztuje krocie. Kogo na to teraz stać – nie kryje oburzenia pan Bogdan.
W zeszłym roku i tak mocno już musiał ograniczyć przejażdżki, ale styczeń go pokonał. – Zostawiłem swój samochód. Nie stać mnie już na tak absurdalnie drogie paliwo. Pensję bym wydawał na dojazdy do pracy. Zacząłem więc poruszać się komunikacją publiczną – mówi pan Bogdan, który pracuje na budowach.

Od kilkunastu lat zajmuję się marketingiem, szczególnie internetowym oraz szeroko pojętą ochroną środowiska.
Z firmą FFI współpracuję już od 6 lat i jestem cały czas zafascynowany ich produktami. Zaoszczędziłem dzięki nim sporo gotówki i mniej zanieczyściłem Ziemię spalinami. 












